Kiedy weszliście do kuchni zastaliście brata Dave'a.
- O hej. Ah właśnie, to ty. ______ o ile dobrze pamiętam. - wolałabyś żeby nie pamiętał. - Sorki, że nie przedstawiłem się za pierwszym razem.
- Nic nie szkodzi. - no dalej, stać cię na coś takiego jak uśmiech. Zakryje on chociaż twoje zażenowanie.
- Więc jestem Dirk, straszy bro Dave'a. Miło mi poznać nową dziewczyną Johna-
- s-s-s-s-s-słucham?! - parsknęłaś śmiechem a John zrobił się czerwony jak burak.
- JOHN CO SIĘ TU ODPIERDALA? PO CO JA KURWA W OGÓLE MARNUJĘ NA WAS PIERDOLONY CZAS?!
- uhhhhhh... dirk! ona nie jest moją dziewczyną!
- W rzeczy samej.
Dirk tylko spojrzał rozbawiony na czerwoną twarz Johna.
- Hahah wybaczcie mi za to.
- Spoko, po raz pierwszy na tej imprezie się zaśmiałam. Mi też jest miło poznać ciebie i Pana Trolla... - spojrzałaś niepewnie na owego trolla. Wyglądał na lekko wkurzonego.
- KARKAT VANTAS. - i wyszedł z kuchni mamrocząc pod nosem.
- Milusi. - przyznajesz.
- jak to karkat. ale gdy go bliżej poznasz, polubisz go. - John jak widać już ochłonął po tamtym szoku. - to może zapoznam cię z resztą? trolli mamy pod dostatek hehe.
- Jeżeli będą tacy mili jak Karkat to nie za bardzo...
- emmm... nie, raczej on tylko taki jest. to chodźmy :B do zobaczenia dirk!
- Udanych łowów! Jak coś to ja będę tutaj.
- ok! - John jak zwykle ma za dużo energii. Podążyłaś za nim by go nie zgubić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz